A oto cytat z Przeglądu Mierniczego nr 1/1924 str.2:
"Kryzys w miernictwie."
"Losy inżynierji mierniczej znalazły się na złej drodze. Ster ujęły w swe ręce przeróżne urzędy o niewłaściwym zakresie działania, powodując zanik autorytetu mierniczego w sposób aż nadto widoczny. Chaotyczne zarządzenia, dalekie od zastosowania, niewykonalne w praktyce, dążące do powiększenia zakresu władzy kosztem zawodu mierniczego, przeładowanie prawne urzędów technicznych,— doprowadziły mierniczego do moralnej i materjalnej nędzy. Zrzeszenia miernicze również nie stanęły na wysokości zadania: wina ich leży w opieszałem budzeniu opinji publicznej i rządowej. Zawód mierniczy nie znalazł zatem obrońców.
W tych warunkach znalazł się mierniczy na równi pochyłej i, nie mając oparcia w postaci odpowiednich zarządzeń, stacza się w dół. Wyżej przytoczone czynniki, a nie brak robót mierniczych, wywołały właśnie zło materjalne — kryzys w miernictwie. Wystarczy przytoczyć, iż Ministerstwo Reform Rolnych wykonywuje zaledwie 4,7% obszaru zgłoszonych robót scaleniowych.
Poprawa zatem winna nastąpić, a zniewolą do niej odpowiednie krytyki, rzeczowe do których wzywamy ogół mierniczych."
Artykuł ten ukazał się w pierwszym numerze Przeglądu Mierniczego na niespełna rok przed wejściem w życie ustawy o mierniczych przysięgłych z 15 maja 1925 r. i gdyby nie ówczesny styl tekstu można by pomyśleć, że to jakiś zły sen. Z tego powodu życzmy sobie u progu 2020 roku, aby jak najszybciej opracowana i wydana została ustawa o wykonywaniu zawodu mierniczego przysięgłego (geodety rzeczywiście uprawnionego), aby starczyło nam zdrowia, sił i determinacji, aby osiągnąć ten cel.
3 stycznia 2020 r. Władysław Baka
Komentarze (3)